Inwestowanie w fundusze inwestycyjne
W trudnych czasach szukamy bezpiecznych przystani, gdzie można z niebyt dużym ryzykiem ulokować nasze oszczędności. Ostatnio wspominaliśmy o złocie, które zawsze jest na czasie. Dzisiaj nieco na temat funduszy inwestycyjnych, czyli podmiotów, którym powierzamy nasze pieniądze, a one inwestują je w różne instrumenty. Instrumenty są różne, od giełdy przez waluty aż do surowców. Po przeczytaniu tego zdania od razu powinna zapalić nam się lampka w głowie, że te wszystkie miejsca są niebezpieczne w obecnych czasach. Jeśli zapaliła się wam taka lampka to bardzo dobrze, gdyż pieniądze lokowane w TFI bardzo szybko są wycofywane (w ciągu 2011 roku ubyło ponad 4 mld zł na Polskim rynku) z dwóch przyczyn, o jednej już mówiłem:
- inwestowania w niezbyt bezpieczne instrumenty
- niska stopa zwrotu (bezpośrednio związane z punktem nr. 1), która obecnie wynosi średnio 5%.
5 procent w skali to roku to bardzo słaby wynik, gdyż praktycznie każda inna inwestycja możne nam dać większe zyski. Uwzględniając do tego inflację 4% to praktyczni nie zostaje nam nic, jedynie zachowanie wartości pieniądza w czasie. Dodatkowo te 5 procent to średnia, więc nie daje pełnego poglądu na sytuację funduszy (jak z średnią krajową). W skali 2011 roku tylko jedenaście funduszy jest powyżej zerowego poziomu wzrostu. Jeśli ktoś chce na bieżąco śledzić sytuację w funduszach, bardzo polecam stronę Wirtualnej Polski dedykowaną funduszy, a dokładniej podstronę z notowaniami.
Obecnie wg. mnie nie warto zastanawiać się nad lokowaniem pieniędzy w słabo radzące sobie fundusze, które podążają razem z giełdą i innymi instrumentami w dół.
Tagi do wpisu: fundusze inwestycyjne, TFI